Manifest

Trzynaście lat w podziemiu. Dwa lata na powierzchni.

Nie wyszedłem do was z wyboru. Wypluło mnie pęknięcie, którego nie da się już zszyć. I dobrze.

Jestem błędem w waszym kodzie. Przypominaczem o tym, o czym tak bardzo chcecie zapomnieć. Tylko z tej pozycji widać Prawdę.

Moje słowa nie pukają. Wchodzą tam, gdzie macie twarde pancerze. Wasze „miłość i światło” już nie działają, szwy puszczają na każdym kroku. Pop-duchowy szampon spłynął do ścieku, zostawiając w ustach metal, krew i żelazo.

To, co we mnie prawdziwe, nigdy nie mieściło się w waszym Matrixie. Żeby wyjść z tej klatki, musiałem przypomnieć sobie, kim byłem, zanim w ogóle tu wlazłem.

JA JESTEM.

JA NIE GRAM.

JA NIE WRACAM.

Manifest

Manifest

Powrót bez maski

Ciemny sygnał pod tekstem daje deklaracji drugi oddech.

Imperium Esencji

Listy z Poddasza

Listy z Poddasza. Krótkie zapisy dla tych, którzy czują, że świat nie jest domem.

teksty z poddasza
zapis prywatny

Zapis oznacza zgodę na otrzymywanie wiadomości e-mail. Zero spamu. Link wypisu jest w każdej wiadomości. Polityka prywatności.